Połączenie systemu ciągłej podmiany wody i zewnętrznego filtra otwartego sprawuje się bardzo dobrze, chociaż taka kombinacja nie jest pozbawiona wad. W przypadku, gdy pompa zatrzyma się np. w wyniku awarii zasilania, poziom wody w akwarium obniży się, natomiast w filtrze podwyższy. Nadmiar wody z filtra spłynie do kanalizacji, tak więc ciecz osiągnie poziom wyznaczony przez rurę wlotową (X). Gdy pompa zostanie ponownie uruchomiona, część wody z filtra zostanie wpompowana do akwarium (poziom wody w akwarium podwyższy się o ok. 1 cm i pozostanie na tym poziomie). Natomiast w filtrze poziom wody się obniży (więcej niż 1 cm... ze względu na różnicę pojemności akwarium i komory głównej filtra). Po kilku godzinach sytuacja powróci do normy, gdy poziom wody w filtrze podniesie się do wysokości ustalonej przez rurę wlotową, na skutek napływu wody wodociągowej. Materiał filtracyjny powinien mieć odpowiednio dużą powierzchnię, by zapewnić wystarczająco dużo miejsca dla rozwoju bakterii nitryfikacyjnych. Nie powinien tez stawiać zbyt dużego oporu, aby nie powodować zbyt dużej różnicy poziomów wody między przedziałami.
Obecnie do podmiany używam obok wody kranowej mieszanej z wodą z filtra RO.
Ponieważ wydajność filtra jest większa niż zapotrzebowanie na zdemineralizowaną wodę,
filtr pracuje tylko okresowo. Przebudowałem dotychczasową instalację. Część wody idzie do filtra odwróconej osmozy
przez elektrozawór od pralki (16 pln w listopadzie '00). Elektrozawór podłączony jest do wyłącznika czasowego, który go otwiera w godzinach 10-19.
Ponieważ w dzień woda nagrzewa się od lamp HQI, podmiana wody w tych godzinach zapobiega wzrostom temperatury.
W celu uzyskania odpowiedniej zawartości wapnia, do akwarium dostaje się niewielki strumień wody nieuzdatnionej.